fbpx

Inspiracje

30 czerwca 2022
Recenzja Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C okiem Michała Ostrowskiego
#Obiektyw Sigma,

Recenzja Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C okiem Michała Ostrowskiego

Wielu pejzażystów traktuje nieco po macoszemu obiektywy z ogniskową powyżej 200mm uważając, że większy zakres jest kompletnie bezużyteczny w krajobrazie. W efekcie, bez względu na miejsce wykonywania zdjęcia, większość fotografii wygląda niemal tak samo: szerokie rozległe plany, które bardzo często przedstawiają jednocześnie wszystko i nic. Moim zdaniem warto nabyć umiejętność wydobywania z pejzażu detali, ciekawych form, światłocieni czy wreszcie smaczków niewidocznych na pierwszy rzut oka.​

Posługiwanie się obiektywem o dłuższej ogniskowej uważam za bardzo ważną umiejętność dojrzałego i świadomego pejzażysty. Część fotografów rezygnuje z posługiwania się tak zwaną długą lufą, z powodu sporych rozmiarów i wagi obiektywu. Sigma, wprowadzając na rynek obiektyw 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C sprawiła, że wielu fotografów zmieni z całą pewnością swoje podejście do teleobiektywów.  Obiektyw o zakresie ogniskowych 100-400mm na pewno wzbudzi również zainteresowanie miłośników dzikiej przyrody czy też fotografów sportowych. Jasność obiektywu f/5-6.3 może nie jest największa do tego typu fotografii, ale w połączeniu ze stabilizacją obiektywu oraz aparatu, pozwala uzyskać zadowalające efekty, nawet w przypadku scen z małą ilością światła. Ponadto Sigma wprowadzając na rynek obiektywy 100-400mm zapełnia jeden z największych braków w dostępności do tego typu instrumentów dla systemu bezlusterkowego Sony. Zwyczajnie dotychczas żaden producent nie miał w ofercie takiego obiektywy na rynku, oczywiście poza systemowym obiektywem Sony z linii GM, którego cena przekracza 10 tys. złoty.  

W czerwcu 2020 Sigma wprowadziła obiektyw do swojej oferty. Jest to zupełnie nowa konstrukcja obiektywu 100-400mm zaprojektowana od podstaw pod system bezlusterkowy Sony. Chwilę po premierze, dzięki uprzejmości generalnego dystrybutora Sigma w Polsce tj. firmy K-Consult, obiektyw trafił w moje ręce. Od tamtej pory nowa długa lufa od Sigmy towarzyszyła mi podczas plenerów oraz wyjazdów fotograficznych. Sprawdziłem bardzo dokładnie jej możliwości oraz – co najważniejsze – jak spisuje się w warunkach rzeczywistych w połączeniu z aparatem Sony A7RIII oraz A7RIV.

Zapraszam do lektury…

Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C

Obiektyw miał swoją premierę w czerwcu 2020 roku. Wersja DG DN – podobnie jak to miało miejsce w przypadku obiektywów 14-24mm oraz 24-70mm DN DG z linii ART, jest całkowicie nową konstrukcją, opracowaną i zaprojektowaną specjalnie dla systemu bezlusterkowego Sony. Niemniej, oczywiste jest, że producent czerpał najlepsze wzorce z wersji lustrzanej tj. 100-400 mm f/5-6.3 DG OS HSM, która zadebiutowała w 2017 roku. Poprzednia konstrukcja opracowana na potrzeby lustrzanek stała się bardzo szybko hitem sprzedażowym. Stosunek możliwości obiektywu, jakości optyki, wykonania, zakresu ogniskowych do jego ceny sprawił, że wielu fotografów chciało mieć w swojej torbie fotograficznej tele-zoom Sigmy.

Dużą i bardzo istotną zmianą w stosunku do wersji przeznaczonej do lustrzanek, jest całkowite przeprojektowanie układu optycznego w serii DG DN oraz – co niesłychanie istotne – bardziej kompaktowej konstrukcji w porównaniu do odpowiednika systemowego od Sony. Nie bez znaczenia jest również fakt, że Sigma jest jedynym obecnie producentem niezależnym, który posiada w swojej ofercie obiektyw o takim zakresie ogniskowych dla bezlusterkowców Sony. Warto również podkreślić, że Sigma konsekwentnie wraz z mocowaniem pod bagnet Sony FE wprowadza również na rynek identyczną konstrukcję z mocowaniem L-mount tj. nowego pełnoklatkowego systemy powstałego przy współpracy Sigma, Leica i Panasonic.

 

Najnowsza odsłona obiektywu Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C to tele-zoom o szerokim zakresie ogniskowych, bardzo dobrej rozdzielczości i plastyce znanej z wyższej linii ART. To znakomite narzędzie do zdjęć dzikiej przyrody, sportu, pejzażu czy też portretu – nowa Sigma charakteryzuje się następującymi cechami:

  • nowa konstrukcja optyczna składająca się z 22 soczewek ułożonych w 16 grupach – w tym aż jedna soczewka z niskodyspersyjnego szkła FLD o własnościach przypominających; fluoryt, dodatkowo aż cztery elementy wykonano z niskodyspersyjnego szkła SLD 
  • 9-listkowa kołowa przysłona, z możliwością przymknięcia do f/29;
  • przednia soczewka pokryta jest warstwą hydrofobową, która ułatwia fotografowanie w trudnych warunkach atmosferycznych oraz czyszczenie optyki; 
  • krokowy silnik AF wraz z najnowszym algorytmem zapewnia równowagę między szybkością AF a jego wyciszeniem, obiektyw jest w pełni kompatybilny z funkcją detekcji oka; 
  • nowy wygląd linii DN DG + uszczelnienia w całym tubusie obiektywu, obudowa odporna na wilgoć i pył;
  • minimalna odległość ostrzenia to 112 cm dla 100mm oraz 160 cm dla 400mm, skala odwzorowania 1:4,1;
  • pancerny, mosiężny bagnet mocowania obiektywu do body, uszczelka przy bagnecie;
  • możliwość zastosowania łącznika statywowego;
  • w pełni kompatybilny z korekcją aberracji obiektywu w aparacie;
  • mechaniczna blokada zoom-a LOCK zabezpiecza przed wysuwaniem tubusu obiektywu.

W pudełku

Decydując się na zakup obiektywu w zestawie otrzymujemy standardowo przedni i tylni dekielek, osłonę przeciwsłoneczną oraz gumową osłonę miejsca montażu łącznika statywowego. Niestety uchwyt statywowy jest dostępny opcjonalnie, należy go po prostu dokupić osobno, jego cena to 599 zł. Wielka szkoda, że producent nie dołącza go do standardowego wyposażenia, ponieważ podczas fotografowania ze statywu, łącznik jest niezbędnym akcesorium. 

Specyfikacja obiektywu

  • ogniskowa: 100-400mm
  • przysłona: f/5-6.3
  • minimalna przysłona: f/29
  • kąt widzenia: 24°4′ – 6°2′ 
  • konstrukcja optyczna: 22 elementów w 16 grupach 
  • minimalna odległość ostrzenia: 112cm
  • powiększenie: 1:4.1 dla 400mm
  • rozmiar filtra: 67mm
  • średnica: 86mm
  • długość: 197,2mm
  • waga: 1140g
  • listki przysłony: 9
  • stabilizacja: 4EV

Wygląd - jakość wykonania

Testowany obiektyw pochodzi z linii C – Contemporary, która zaspokaja najwyższe wymagania, dzięki połączeniu najnowszej technologii ze świetną charakterystyką optyczną i zwartą, bardzo kompaktową konstrukcją. Dzięki temu producent był w stanie zbudować mniejszy, bardziej kompaktowy obiektyw, przy jednoczesnym zachowaniu bardzo dobrej jakości obrazu oraz systemu ogniskowania, tak by wykorzystać różne sposoby, w jakim bezlusterkowce ustawiają ostrość. W mojej ocenie, obiektyw poza jasnością w przedziale f/5-6.3 oraz drobnymi detalami w wykończeniu, nie ustępuje praktycznie pod żadnym względem obiektywom z linii ART.

 

Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C prezentuje się bardzo dobrze, jestem pod ogromnym wrażeniem niezwykle zwartej konstrukcji, wagi oraz kompaktowości nowego obiektywu. Waga 1140g, długość 197,2mm oraz średnica mocowanie filtra tylko 67mm – przy zakresie ogniskowych 100-400mm to wynik moim zdaniem imponujący. Pomimo wysuwanego tubusa konstrukcja jest zwarta i kompaktowa, szeroki pierścień zoom i bardziej smukły ręcznego ostrzenia, czytelne oznaczenia oraz dobrze rozmieszczone przyciski, sprawiają bardzo pozytywne wrażenie. Obiektyw w większości został wykonany z tworzywa sztucznego, posiada też elementy ze stopu magnezu. Tworzywo sztuczne wykorzystano w większości konstrukcji, stop magnezu został zastosowany w tylnej części, w miejscu mocowanie kołnierza statywowego, ta część konstrukcji jest chroniona dodatkowo bardzo gustowną czarną gumą z wytłoczonym napisem 100-400. Obiektyw sprawia w dłoniach fantastyczne wrażenie, jakość wykonania w niczym nie ustępuje obiektywom z linii Art. Materiały, z których został wykonany, są bardzo przyjemne w dotyku, wszystkie elementy są precyzyjnie spasowane, pierścienie pracują z wyraźnym lecz wyczuwalnym oporem. Konstrukcja optyczna składa się z 16 grup i 22 elementów, z jednym FLD i czterema SLD używanymi do skutecznej korekcji aberracji i zniekształceń. Z lewej strony obiektywu producent umieścił zestaw przełączników tj.: zmiany pracy autofokusa, zakresu autofokusa, stabilizacji oraz dowolnie konfigurowalny przycisk funkcyjny AFL. Dodatkowo został również umieszczony przełącznik blokujący tubus w jednej pozycji, przydający się, gdy chowamy obiektyw do plecaka bądź nosimy aparat na szyi. Przełączniki zostały umieszczone w optymalny i wygodny w obsłudze sposób, oznaczenia są wyraźne i bardzo czytelne. Obiektyw posiada pięć znaczników ogniskowych tj. dla wartości 100, 135, 200, 300 i 400 mm. Waga i konstrukcja obiektywu oraz jego wyważenie oraz środek ciężkości sprawiają, że bardzo pewnie leży on w dłoni. Oba pierścienie zostały rozmieszczone w przemyślany, ergonomiczny i wygodny w obsłudze sposób tj. gumowy pierścień zoom znajduje się w przedniej części obiektyw, pracuje z większym oporem. Umieszczony natomiast znacznie bliżej bagnetu oraz nieco mniejszy i twardszy pierścień manualnego ostrzenia, obraca się znacznie płynniej. Istotne jest również to, że pierścień ten pracuje z przełożeniem elektronicznym, zakres pracy pierścienia zależy od szybkości obrotu. Muszę wspomnieć o możliwość zoomowania na dwa sposoby tj. w tradycyjny sposób obracając po prostu pierścienie zoom oraz dzięki odpowiednio zaprojektowanej konstrukcji i wyprofilowanej osłonie przeciwsłonecznej metodą push/pull – okazało się, że korzystałem z tej możliwości zaskakująco często. Do tego 9-listkowa przysłona, cichy i w pełni wykorzystujący możliwości AF aparatów Sony silnik krokowy oraz system optycznej stabilizacji, który oferuje skuteczność rzędu 4 EV.

Obiektyw nie posiada wewnętrznego ogniskowania, w związku z tym podczas zmiany ogniskowej tubus obiektywu wysuwa się do przodu, dla ogniskowej 400mm rozmiar obiektywu rośnie o XXmm. Wnętrze obiektywu jest bardzo dobrze wyczernione i zmatowione, niewidoczne są żadne elementy elektroniki, dzięki temu nie ma zagrożenia odbicia czy “błądzenia” światła wewnątrz obiektywu. Tylny zespół soczewek zmienia swoje położenie ale wewnątrz obiektywu i za ostatnią umieszczoną tuż przy bagnecie, nie poruszającą się soczewką. Obiektyw został wyposażony w mosiężny bagnet, łączący wysoką jakość wykonania z wytrzymałością, a wraz z gumową uszczelką wzrasta jego odporność na zachlapania i wszelkiego rodzaju kurz czy pyły. Ponadto obiektyw posiada uszczelnienia, zabezpieczające przed kurzem i wodą. Uszczelnienia w połączeniu z powłokami hydrofobowymi i oleofobowymi zastosowanymi na przedniej soczewce sprawiają, że fotografowanie nawet w najtrudniejszych warunkach atmosferycznych tj. śniegu, deszczu, pyle czy kurzu nie będzie żadnym problemem.

Rozmiar obiektywu

W mojej ocenie Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C jest niezwykle zwartą, lekką i kompaktową konstrukcją. Muszę tutaj odnieść się do systemowego obiektywu Sony Sony FE 100-400mm f/4.5-5.6 GM OSS, który mimo tego że jest odrobinę jaśniejszy od Sigmy, jest równocześnie o ponad 250g ciężczy i nieco większy od Sigmy. Testowana Sigma posiada konstrukcję optyczną składającą się z 22 elementów w 16 grupach, w tym jedna soczewka z niskodyspersyjnego szkła FLD o własnościach przypominających fluoryt, dodatkowo aż cztery elementy wykonano z niskodyspersyjnego szkła SLD. Pomimo dość skomplikowanej konstrukcji, dużego zakresu ogniskowych, stabilizacji na poziomie 4EV udało się – moim zdaniem – producentowi opracować obiektyw o zgrabnej konstrukcji, który idealnie sprawdzi się w podróży czy podczas dłuższych tripów, gdzie zarówno zakres obiektywu jak i jego waga jest kluczowa. Warto również odnieść się do wersji przeznaczonej dla lustrzanek, pod tym względem Sigma do bezlusterkowców jest o 1,5 cm dłuższa, ale nieco lżejsza tj. o 20g. 

 

 

Podstawowe parametry:

waga: 1140g

średnica: 86mm

długość: 197,2mm

rozmiar filtra: 67mm

Autofocus - jakość obrazu

Co prawda w przypadku fotografii krajobrazu szybkości ustawiania ostrości nie ma aż tak wielkiego znaczenia jak w przypadku fotografii sportowej czy dzikiej przyrody, to muszę przyznać, że dzięki silnikowi krokowemu, zoptymalizowanemu zarówno dla AF z detekcją fazy, jak i AF z detekcją kontrastu Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C ostrzy błyskawicznie. W połączeniu z A7RIII oraz A7RIV obiektyw ostrzy precyzyjnie we wskazanym miejscu, nawet w przypadku scen o małej kontrastowości i przy małej ilości zastanego światła, silnik działa cicho, jest praktycznie niesłyszalny – co z pewnością ucieszy osoby filmujące. Autofocus równie dobrze radzi sobie w trybie ciągłym AF-C, precyzyjnie i szybko działa również Eye-AF, zarówno z ustawieniami dla ludzi jak i zwierząt. W przypadku fotografii pejzażowej świetnie sprawdzała się również stabilizacja – na najdłuższej ogniskowej 400mm bez problemu byłem w stanie wykonać ostre, nieporuszone fotografie z czasem naświetlania 1/120s – 1/60s w serii nawet otwierając migawkę tylko na 1/30s, co w mojej ocenie jest znakomitym wynikiem. Oczywiście fotografowanie na 400mm i dłuższych czasach otwarcia migawki wymaga nieco wprawy, ale bez najmniejszego problemu wykonując serię 4-6 fotografii przynajmniej połowa fotografii z serii będzie ostra.

Jakość obrazu oraz możliwości obiektywu Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C oceniłem na podstawie fotografii wykonanych w terenie, podczas rzeczywistych testów, nie wykonywałem fotografii tablic testowych ani innych testów laboratoryjnych. Obiektyw użytkuję praktycznie od jego polskiej premiery. W tym czasie szkło towarzyszyło mi podczas kilkunastu plenerów, tripów foto, wykonałem nim kilkaset fotografii w różnych warunkach atmosferycznych. Jakość obrazu uzyskaną przez obiektyw w warunkach rzeczywistych oceniam na bardzo dobrą.

Obiektyw jest kontrastowy, świetnie oddaje kolory, plastyka i bokeh po prostu zachwyca i co najważniejsze obraz jest ostry i pełen szczegółów w całym zakresie ogniskowych, również na brzegach kadru w połączeniu z A7RIII czy A7RIV.  Najlepszą jakość obrazu Sigma uzyskuje w zakresie 100-150mm co bardzo ważne od f/5.6-f/8 obraz jest bardzo ostry w centrum i nieznacznie mniej w rogach kadru. Powyżej przysłony f/11 jakość obrazu dość znacznie spada. W zakresie 150-300mm szczegółowość jest minimalnie mniejsza, różnice są niewielkie i praktycznie niezauważalne, w tym zakresie ogniskowych przysłony f/6.3-f/8 generują najostrzejszy obrazek. Tradycyjnie, jak to ma miejsce w większości konstrukcji typu tele-zoom, nieznacznie mniej szczegółowy obraz uzyskamy na krańcowych ogniskowych. Obraz jest nieco mniej ostry niż w przypadku krótszych ogniskowych, niemniej w zakresie przysłon f/6.3-f/11 jest on szczegółowy i w pełni użyteczny. Muszę zaznaczyć, że różnice między poszczególnymi ogniskowymi są bardzo małe, w zasadzie tylko doświadczony lub bardzo wnikliwy użytkownik będzie w stanie je wyłapać – oczywiście mam tu na myśli pracę w warunkach rzeczywistych. W mojej ocenie nowa Sigma pod względem rozdzielczości i jakości uzyskiwanego obrazu spisuje się znakomicie.

Kwestie aberracji, zniekształceń w mojej ocenie są praktycznie pomijalne, obiektyw winietuje w całym zakresie ogniskowych, szczególnie na w pełni otwartej przysłonie. Niemniej w przypadku fotografii pejzażowej i przymknięciu przysłony w zakresie f/8-11 problem ten niemal całkowicie znika. Jeśli chodzi o pracę pod światło Sigma radzi sobie całkiem nieźle, jedynie w przypadku, gdy przy brzegu lub w kadrze znajdzie się słońce, obraz traci delikatnie na kontrastowości, mogą pojawić się bliki i odblaski. Niemniej odpowiednie operowanie obiektywem oraz korzystanie z osłony przeciwsłonecznej zmniejsza występowanie niechcianych flar. Przyznam szczerze, że zważywszy na wielkość przedniej soczewki, wymiary oraz wagę obiektywu, nie spodziewałem się, aż tak zaskakująco dobrych osiągów. Oczywiście Sigma nie jest obiektywem o jasności f/2.8 niemniej w przypadku fotografii pejzażu jasność w zakresie f/5-6.3 jest całkowicie wystarczająca. Ważniejsza jest jakość obrazu, kompaktowość obiektywu oraz jego uniwersalność. W tym przypadku Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C zdaje egzamin celująco, po prostu jeśli jesteś pejzażystą i pracujesz w systemie Sony E, nie chcesz dźwigać zbędnych kilogramów, a zależy ci na dłuższej ogniskowej, moim zdaniem musisz mieć to szkło w swoim plecaku!

 

W związku z tym, że ocena jakości obrazu jest moim subiektywnym odczuciem, aby umożliwić każdemu z Was własną interpretację jakości obrazu jaki produkuje testowana Sigma, przygotowałem pełnowymiarowe fotografie do własnej oceny. Poniższe fotografie powstały przy pomocy aparatu z matrycą pełnoklatkową tj. Sony A7RIII. Podczas wykonywania fotografii testowych starałem się zminimalizować wpływ wszystkich czynników zewnętrznych, proszę jednak pamiętać, że nie są to fotografie wykonane w laboratorium tylko w warunkach rzeczywistych. Fotografie zostały wywołane z plików RAW do jpg, nie zostały w żaden sposób obrabiane czy dodatkowo wyostrzone, wyłączone zostały również wszystkie korekty wad obiektywu w aparacie.

Zastosowanie w terenie - wrażenia z użytkowania

Ostatnie kilkanaście miesięcy to bardzo wyjątkowy czas: obostrzenia, problemy z przemieszczaniem się i swobodnym podróżowaniem. Mimo tych wszystkich trudności i ograniczeń z obiektywu Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C korzystałem regularnie od jego polskiej premiery. Fotografowałem regularnie nową Sigmą w Sudetach, odwiedziłem Beskidy oraz Pieniny, obiektyw był również ze mną na dwóch wyjazdach do Szwajcarii. Po tym czasie mogę stwierdzić jednoznacznie, że Sigma to świetny, bardzo kompaktowy, niezmiernie użyteczny i wszechstronny tele zoom. Obiektyw doskonale sprawdzi się w podczas fotografowania sportu, dzikiej przyrody, pejzażu a nawet w portrecie. W mojej ocenie największym atutem testowanego obiektywu jest jakość obrazu i kompaktowe rozmiary. Sigma pozwala tworzyć ostre, kontrastowe, wyraźne obrazy o ładnej barwie i przyjemnym rozmyciu. Zakres 100-400mm pozwala z łatwością “zbliżyć się” do fotografowanego obiektu, pozwala wydobyć z pejzaży detale, smaczki, zupełnie inaczej spojrzeć na rozległe ujęcia. Wykonanie obiektu jest w mojej ocenie wzorowe, świetne wyważenie, możliwość skorzystania z kołnierza statywowego, mosiężny bagnet oraz skuteczna stabilizacja sprawia, że z przyjemnością sięgałem do plecaka po to szkło. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie możliwość wygodnego i precyzyjnego zumowania metodą push/pull – okazało się, że korzystam z niej równie często jak z zoomowania w tradycyjny sposób tj. obracając pierścieniem ogniskowania. Zastosowany w obiektywie silnik krokowy jest precyzyjny, cichy i szybki, bez żadnych problemów nadąża za systemem wykrywania oka w trybie ciągłym C-AF, ale również dobrze radził sobie w słabym świetle. Aberracja chromatyczna oraz dystorsja jest dobrze kontrolowana, jakość obraz uzyskiwana przez Sigmę w rzeczywistych testach jest bardzo dobra.

Moim zdaniem jeśli jesteś użytkownikiem systemu Sony, fotografujesz pejzaże, dziką przyrodę, jesteś spotterem, czy po prostu myślisz o obiektywie z zakresem powyżej 200mm –  Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS C jest obiektywem, który po prostu mieć musisz! Świetna jakość obrazu, kompaktowe wymiary,  sprawiają że łatwość tworzenia kompozycji i wybór detali z szerokich kadrów nigdy nie był tak prosty. Polecam ten obiektyw wszystkim pejzażystom, którym często brakuje zakresu w ich obecnej “szklarni”, również tym którzy, zastanawiają się, czy taki zakres ogniskowych będzie im potrzebny. Na koniec muszę wspomnieć o cenie testowanego obiektywu. Na dzień publikacji testu, cena nie przekracza 4500zł co w mojej ocenie, zważywszy na możliwości szkła i rezultaty jakie można nim osiągnąć, jest ceną śmiesznie niską. Dla porównania systemowe szkło Sony 100-400mm f/4.5-5.6 GM OSS kosztuje ponad dwa razy tyle co Sigma.

Zatem, jeśli chciałbyś zapolować na dzikiego zwierza, marzysz o zapierających dech w piersi ujęciach spotterskich, czy może masz zadatki na “archeologa” detali w krajobrazie. Obowiązkowo sięgnij po nową Sigmę 100-400. To szkło umożliwi Ci odkrywanie tego, co nie jest widoczne na pierwszy rzut oka, z pewnością znajdziesz wiele unikalnych ujęć oraz wyróżnisz swój punkt widzenia, a to wszystko gwarantuje po portu masę radochy i super zabawę za bardzo rozsądne pieniądze.

Tekst i zdjęcia: Michał Ostrowski

https://www.michalostrowski.com.pl/

Instagram: @michalostrowski_fotografia

Polecamy inne, podobne wpisy